1 listopada 2012

Do gotowania trzeba dorosnąć

Kiedy zaczynałam studia prawnicze i wyprowadziłam się z domu, praktycznie nie potrafiłam gotować. Przepisy kulinarne i ich "szczypta" czegoś doprowadzały mnie do szału. Ile to jest ta szczypta?Przyzwyczajona do precyzyjnego wyrażania swoich myśli powoli zaopatrywałam się we wszystkie przyrządy kuchenne, żeby w końcu uzbierać całą kolekcję miarek, tarek, wag i innych akcesoriów (w sklepach z takimi designerskimi rzeczami czuję się jak dziecko w wesołym miasteczku). Z upływem czasu przekonałam się, że gotowanie może być proste i przyjemne, a prawnicze sformułowania potrafią być bardziej niedookreślone niż najbardziej wymyślne przepisy. Lubię czytać i rozmyślać o jedzeniu. Stare przepisy kulinarne działają na wyobraźnię jak dobra powieść. Sama jednak najchętniej sięgam po przepisy, które nie wymagają ode mnie żonglowania tymi wszystkimi przyrządami, a po skończonej pracy kuchnia nie wygląda jak pobojowisko. Lubię przyrządzać dania jednogarnkowe, przy których zmiana proporcji składników nie spowoduje tragedii. Polubiłam taką improwizację.
Uwielbiam jeść i sprawiać gotowaniem radość innym, natomiast niekoniecznie spędzać całych dni w kuchni :) 
Dlatego postawiłam na "prosto i pysznie". Nie trzeba urabiać się po łokcie żeby zachwycić gości. Takie będą moje wypróbowane przepisy, którymi chcę się podzielić z Wami.

5 komentarzy:

  1. Wszystko wygląda smakowicie, widać wyrosła z Ciebie kucharka nietuzinkowa:-) Szukam inspiracji na niedzielną kolację dla kilku osób- może kotlet z ziemniakami...?:-)Radź szybko, bo czasu mało

    OdpowiedzUsuń
  2. :) Dobry kotlet nie jest zły :) ale mam fajny pomysł na zapiekankę z mięsem i ziemniakami, niedługo się pojawi. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeżeli to wszystko o czym piszesz, potrafisz zrobić,to czapki z głów!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Bardzo lubię je czytać! ♥