22 listopada 2012

Nauszniki

Już nie mam ochoty na złość komukolwiek odmrażać sobie uszu... Kiedy jest za ciepło na czapkę (albo jak kogoś czapka gryzie bardziej niż wyrzuty sumienia) nauszniki są idealne. Ponoć przez głowę ucieka nawet do 45% ciepła. Mam wrażenie, że konkretnie przez uszy. Nie wiem jak to się ma do matematyki, ale w nausznikach jest mi 100% cieplej niż bez.


Z nausznikami jest jak z kaloszami, mogą się kojarzyć z działem dziecięcym, ale odpowiednio dobrane są fajnym i praktycznym uzupełnieniem stroju, nie tylko dla nastolatek. No i nie psują fryzury! Kto nie chciałby dostać takich od Mikołaja?:) Na zdjęciu nauszniki Ochnik.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz. Bardzo lubię je czytać! ♥