8 grudnia 2012

Zima zła - dokarmiamy

Nie wiem jak tam Wasze zwierzaki, ale mój kot jest wyjątkowo wybredny. Nie zje nic poza karmą z najwyższej półki, nawet przyciśnięta do muru, w obliczu śmierci głodowej. Wolałaby ostentacyjnie paść na moich oczach, niż zjeść coś, co jej do końca nie odpowiada. Koty mają też to do siebie, że zawsze znajdują się po niewłaściwej stronie drzwi. W zimie jednak dużo łatwiej podjąć im decyzję i jakoś ucieczka na zewnątrz jest dużo mniej atrakcyjna. Moja kota zimą siedzi wyłącznie w domu, a drogę z kanapy do miski stara się pokonywać czerwonym szlakiem - wzdłuż ogrzewania podłogowego.

Lola wstrętna maruda

Teraz skubana siedzi, z pełnym brzuchem i ogląda telewizję. W nosie ma to, że za oknem zima na całego. Nie wszystkim zwierzętom tak się powodzi. Na szczęście są ludzie, także wokół mnie, na których zwierzaki mogą liczyć. Marta przygarnęła dwa kundelki "z ulicy" Amika i Sonię. Karolina ostatnio adoptowała Miszkę ze schroniska. Dawno nie widziałam takiego przyjacielskiego stworzenia...

Miszka u Karolci

Nie wszyscy mamy możliwość przygarnięcia psa czy kota na stałe. Można dokarmiać bezdomne zwierzęta. Pozwolić kotom przeczekać w piwnicy ten najgorszy zimowy okres. Wystarczy kuweta, miska z wodą i jedzeniem. Można zbudować tymczasowy dom dla zwierzaka, z kartonu, styropianu i starego koca. Pamiętam z dzieciństwa starszą panią, która zimą dokarmiała koty i uchodziła za osiedlową wariatkę. Była moim pierwszym bohaterem :)

Można założyć sobie karmnik i wspierać ptaki nastawione patriotycznie, które nie uciekają do Afryki jak w Polsce robi się chłodniej. Rozmawiam z ludźmi, wiele osób dokarmia ptaki i ma z tego dużo radości.

Jak komuś dopisze szczęście, to może w karmniku pojawi się niespodziewany gość, jak u Małgosi...



Macie karmniki? Co w nich serwujecie? Do mnie przylatuje banda sikorek.






4 komentarze:

  1. a do mnie gile przylatują

    OdpowiedzUsuń
  2. ach, jakie cudne zwierzaki! ja mam w ogrodzie na drzewie zawieszone kulki dla ptaków i wyobraź sobie, że przylatują.......... PAPUGI!!! kiedy je pierwszy raz zobaczyłam, myślałam, że to fatamorgana! :D okazało się później, że w kolonii na pięknym starym cmentarzu i w zoo zasiedliły się papugi uciekinierki i tak się rozmnożyły, że teraz tu normalnie mieszkają i zimują! coś niesamowitego... pozdrawiam pesteczko, basia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto przebije Basię?:) Papugi! Zazdroszczę.... Kuchnia pod papugami:))

      Usuń
  3. w sklepach zoo można kupić tanie ziarno dla dzikich ptaków (ok 8 zł.za kg,),ja zauważyłam,że najszybciej znika słonecznik nie łuskany.Wydatek niewielki a frajda z obserwacji ogromna....zatem dokarmiajmy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Bardzo lubię je czytać! ♥