17 stycznia 2013

Skórzana spódnica i Harley ...jeszcze nie mój

Część wczorajszego dnia spędziłam w salonie Harley'a*. Ponieważ skóry nieodłącznie kojarzą się z Harleyowcami pomyślałam, żeby w tych okolicznościach przyrody zrobić kilka zdjęć mojej ulubionej spódnicy i coś o niej napisać.



W tytule zastosowałam małe przekłamanie, a ta konkretnie spódnica uszyta jest z eko skóry (oznacza to tyle, że będzie rozkładać się milion lat, ale przynajmniej nikt nie zginął w związku z tym, że powstała). Kupiłam ją jednak nie ze względów ideologicznych, a estetycznych. Bardzo lubię skórzane spódnice jako takie. Skóra jest ponadczasowa jak Harley Davidson:) 


na zdjęciach spódnica z TOP SHOP

zdjęcia robiła moja mama:)

Zwłaszcza kiedy kupujemy klasyczne ubrania, w niezbyt udziwnionym kroju, mogą służyć przez lata (eko skóra przetrwa najprawdopodobniej nawet koniec świata;)
Skórzana spódnica pasuje prawie do wszystkiego. Lubię takie uniwersalne ubrania, które mogą być bazą do różnych zestawień. 


Mój tata i narzeczony są motocyklistami więc mam pewien sentyment do motocykli. Postanowiłam, że kiedy stopnieją śniegi, zapisuję się na kurs prawa jazdy, będę sama śmigać i uśmiechać się do pana ministra ze zdjęć pstrykniętych przez wszędobylskie fotoradary;)



Tymczasem czapka musi wystarczyć. Znalazłam fajną bejsbolówkę. Były niestety tylko dwa egzemplarze, z czego jeden nabyłam ja, więc może być problem z dostępnością :) ale polecam!



w zimie też się przyda

*Liberator Autoryzowany Dealer Motocykli Harley-Davidson w Warszawie

7 komentarzy:

  1. na żywo wygląda jeszcze fajniej! super :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że TOP SHOP jest tylko w Warszawie ;(

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podoba mi się zarówno spódniczka jak i motor...mmmm marzenie;)Ciesze się, że w opisie dodałaś, że kupiłaś spódnicę nie ze względów ideologicznych, bo ostatnio ktoś powiedział mi, że nosząc skórzaną kurtkę pozbawiłam życia wielu małych niewinnych zwierzątek...(nadmienię, że ta osoba sama nosiła skórzane buty ze skóry naturalnej, torebkę, a i wegetarianką nie była) więc hipokryzja niektórych mnie poraża:)
    Pozdrawiam
    Aska S:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :) Ja jem mięso czego, akurat na tym blogu nie da się ukryć;) Dziwny jest taki brak konsekwencji u niektórych. Pozdrawiam! Justyna

      Usuń
  4. Ta kurtka super, oprócz spódnicy :) Skąd? Skąd?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Kurtka jest z Zary. Pisałam o niej tutaj http://topestka.blogspot.com/2012/11/dobrana-parka.html
      Pozdrawiam!

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Bardzo lubię je czytać! ♥