3 listopada 2012

Tonik z liścia laurowego

Specjalista od reklamy, który pierwszy nazwał pryszcze i inne takie paskudztwa niedoskonałościami chyba nigdy ich nie miał. Taka mała krosta potrafi naprawdę zatruć życie. Jako prawie trzydziestoletnia kobieta mogę powiedzieć, że przetestowałam na sobie większość dostępnych na rynku toników do skóry ze wspomnianymi "niedoskonałościami", od tych najpopularniejszych przez super drogie wynalazki. Bez rewelacji.

Pewnego najpiękniejszego dnia dowiedziałam się od koleżanki, która usłyszała od swojej koleżanki, o toniku z liścia laurowego i od tego czasu jesteśmy nierozłączni (pomijając dzień, kiedy zabrano mi go z bagażu podręcznego na lotnisku). 

Tonik z liścia delikatnie wysusza i bardzo przyśpiesza gojenie. Stosuję go dwa razy dziennie do przemywania twarzy. Mam cerę mieszaną. Na początku delikatnie złuszczył moją skórę, ale później było tylko lepiej. Jeżeli masz suchą skórę to nie polecam używania go na całą twarz, tylko punktowo. Efekty widać już po kilku dniach.


Na początku troszkę z uśmiechem podeszłam do tematu. Mój tonik zapachem bardziej przypominał wywar na zupę niż kosmetyk. Z wrodzonej ciekawości nie mogłam jednak nie spróbować. Jestem z niego bardzo zadowolona... żal mi tylko tych pieniędzy, którymi całe lata wspierałam wielkie koncerny kosmetyczne :)

Jak go przygotować? To pestka!

Dwa - trzy liście wrzucam do kubka i zalewam wrzątkiem. Proporcje są umowne i mała zmiana nie spowoduje problemu. Właściwie po wystygnięciu jest gotowy do użycia. Nie trzymam takiego toniku dłużej niż trzy dni, tylko robię kolejny. Najlepiej przelać go do pustej, czystej buteleczki. 


8 komentarzy:

  1. Ludzie,to działa!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tyle lat walcze z 'tradem' i nigdy nie slyszalam o tym toniku :O
    Zaraz zaparzam! Zdam relacje jak wyprobuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie działa, czekam na wrażenia.

      Usuń
  3. Dziś trafiłam na Twój blog i jestem pod mega pozytywnym wrażeniem!Super,oby tak dalej!A z przepisu na tonik również korzystam i po 1 użyciu jestem bardzo pozytywnie zaskoczona!Gdzie Ty się kobietko wcześniej ukrywałaś???:)Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. A liście laurowe mają być suszone, czy "żywe" zielone?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. suszone, takie jak można kupić w każdym sklepie, leżą na półce z przyprawami;)
      pozdrawiam!

      Usuń
  5. Szukam wlasnie jakiegos dobrego toniku dla siebie. Mam dosyc tych z drogerii, zaden nie pasuje. Jak dziala to wysusza i na odwrot.
    Zaraz zaparze i wyprobuje, jak sie spodoba, to przeleje do jakiejs ladnej buteleczki :)
    trzyma sie to w lodowce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w lecie najlepiej trzymać w lodówce, daj znać jak działa na Ciebie :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Bardzo lubię je czytać! ♥